MarUla – tak się będzie nazywać cz. 51 prace wykończeniowe cd..

Szlifowanie, malowanie, poprawki. Ot codzienność. :). Pokład pomalowałem po raz drugi poliuretanem, natomiast drewno po raz drugi Epinoxem. Poza tym rozpocząłem montaż okuć i tych z nierdzewki i tych drewnianych. Przy przykręcaniu okuć niezbędna jest oczywiście Sika 295 jako uszczelniacz.

W stoczni, a bardziej w jej obejściu, wprowadziliśmy udoskonalenia. Mianowicie wymurowaliśmy wędzarnię. Próby techniczne wypadły bardzo pozytywnie, mięsko uwędziło się przepięknie. Używaliśmy tylko drewna śliwkowego, także teraz w lodówce panuje zapach słodko-śliwkowy. Teraz w ramach przerywników od prac szkutniczych można wyskoczyć i doglądać jak się powolutku coś tam wędzi. A święta za pasem 🙂